|
Strumienie deszczu płynęły po szybie i bębniły o dach
samochodu. Widoczność sięgała zaledwie 20-30 metrów, widziałam jednak,
że drzewa uginały się pod wpływem wściekłego wiatru, pędzącego przez
lasy i odbijającego się od szczytów gór. Jechałam do przyjaciół na
przyjęcie, dlatego też miałam na sobie piękną, długą, czarną suknię z
koronki. Pełna napięcia siedziałam za kierownicą i obserwowałam drogę.
Muszę przyznać, że byłam trochę zaniepokojona. Z mapy, rozłożonej na
sąsiednim siedzeniu wynikało, że do domu moich znajomych było jeszcze
około 10 km. Przyjaciele mieszkali w małym miasteczku na uboczu i do
czasu przyjazdu do nich byłam całkowicie uzależniona od tego, czy mój
wóz zachowa się jak należy. Nagle stało się to czego się obawiałam.
Jestem przekonana, że wydarzyło się to właśnie dlatego, że się tego
obawiałam. Silnik samochodu zaczął przerywać następnie parsknął i
stanął. Przyczyną mógł być również niezwykle silny wiatr, który
prawdopodobnie hulał pod maską, zatapiając silnik strugami deszczu.
Zrozpaczona oparłam się o kierownicę i westchnęłam jednak z ulgą, gdy
w lusterku zobaczyłam parę świateł. Zbliżały się w moim kierunku, aż
wreszcie wielki czarny samochód zatrzymał się przy moim wozie. Ktoś
odkręcił szybę, ja uczyniłam to samo. - Jakieś kłopoty ? - zapytał
mężczyzna w czapce.
Na tylnym siedzeniu samochodu widoczna była jakaś sylwetka.
- Wóz mi się zepsuł - zawołałam.
- Proszę go zostawić i przesiąść się do nas. Proszę jechać z nami.
Tak też się stało. Nagle znalazłam się tuż obok pięknej kobiety,
której jasne włosy były splecione na głowię. Uśmiechała się, pokazując
swoje niesamowicie piękne, śnieżnobiałe zęby, podczas gdy ja
wyjaśniałam dokąd zamierzam jechać. Przytakiwała mi zerkając od czasu
do czasu na swojego kierowcę.
- Na pewno będziesz się wyśmienicie bawić - powiedziała podniecającym
głosem.
Opadłam na siedzenie, odprężyłam się i błogosławiłam szczęśliwy los.
Chyba na chwilę zapadłam w drzemkę, bo gdy otworzyłam oczy samochód
już się zatrzymał. Staliśmy na jakimś podwórku obok tajemniczego
zamku.
- Jesteśmy na miejscu - powiedziała z uśmiechem piękna kobieta.
W ciągu sekundy znaleźliśmy się w ciepłym wnętrzu. Z daleka dobiegały
wesołe okrzyki i śmiech, a więc przyjęcie musiało się już zacząć,
goście na pewno dobrze się bawili. Ze zdumieniem stwierdziłam, że
piękna kobieta z samochodu stanęła tuż obok mnie, wręczając mi
kieliszek z czerwonym, gęstawym płynem. Następnie podniosła swój
kieliszek do ust., popatrzyła mi w oczy i wypiła trochę płynu. Ja
uczyniłam to samo. Takiego wina nigdy przedtem nie próbowałam. Było
gęste, słodkawe i miało smak cynamonu i kardamonu. Trochę mi od niego
zaszumiało w głowie, więc gdy dziewczyna z samochodu przytuliła mnie
do siebie i szepnęła, że ma na imię Ewa, nie zdziwiłam się wcale. Jej
białe dłonie ześlizgiwały się po moich piersiach. Natychmiast
poczułam, jak zareagowały na to moje brodawki: twardniały i unosiły
się pod jej poszukującymi palcami. Objęła mnie w pasie, pociągnęła w
kierunku ciężkich dębowych drzwi i wtedy zapomniałam zupełnie o swoich
przyjaciołach. Drzwi były uchylone, Ewa popchnęła je i weszłyśmy do
pokoju. Wszędzie na podłodze były porozkładane piękne dziewczęta. Wino
podnieciło mnie niezwykle i natychmiast zorientowałam się, co tam się
dzieje. Delikatnymi, ostrożnymi ruchami dziewczęta pieściły swoje
ciała. Jakaś kobieta w czarnej sukni była zajęta całowaniem ud
urzekającej blondynki, gdy zorientowała się jednak, że weszłyśmy,
wstała i wyciągnęła ku nam ręce. Ewa podbiegła do niej drobnymi
kroczkami i rzuciła się w jej objęcia. Inne dziewczęta również wstały
i zgromadziły się wokół nich.
- Mamy wśród nas nową przyjaciółkę!
Szorstki głos Ewy sprawił, że zwróciły na mnie uwagę. Uśmiechnęłam się
i jakby przez mgłę spostrzegłam, że zbliżają się w moim kierunku.
Delikatne ręce wyciągnęły się w moją stronę i zanim się spostrzegłam,
leżałam już na podłodze, a moja długa czarna suknia była podwinięta do
talii. Ostrożnie ściągnięto moje jedwabne majteczki i podczas gdy
niezliczone ręce dziewcząt pieściły moje ciało, dotykały moich piersi
i twarzy, poczułam na udzie gorący oddech. Koniuszek czyjegoś języka
dotknął jego wewnętrznej strony i udał się w dalszą wędrówkę.
Zatrzymał się przy moim magicznym guziczku, a ja wydałam wtedy z
siebie głębokie westchnienie. Powolnymi ruchami igrał ze mną, pełzał
po moich wargach, rozdzielał je i próbował wtargnąć do środka.
Jęczałam z rozkoszy, a moje ręce błądziły w poszukiwaniu ciał
dziewcząt. Nagle w każdej dłoni poczułam parę jędrnych piersi i
zaczęłam masować je z wielkim zapałem. Wyczuwałam pod cienkim
materiałem sukienek jak brodawki twardnieją, co spowodowało, że moje
podniecenie narastało jeszcze bardziej. Dziewczyna pomiędzy moimi
nogami nie ustawała, jej język tańczył i wirował jak wiatr. Skręcałam
się, napierając z całą siłą na jej twarz. Nagle jej język wtargnął we
mnie, a ja wydałam cichy jęk. Zauważyłam, że jestem bliska ekstazy.
Zaczęła powoli ogarniać moje ciało, gdy dziewczyna nagle przestała się
mną bawić. Zgromadzone wokół mnie dziewczęta wstały, a gdy zmieszana
otworzyłam oczy, zobaczyłam u moich nóg ubranego na czarno mężczyznę.
- Jest już gotowa! - powiedziała dziewczyna, która przed chwilą leżała
pomiędzy moimi udami.
Wtedy mężczyzna w czerni pochylił się nade mną, jego wargi zaczęły
delikatnie ślizgać się po mojej twarzy, muskały moje usta, kierując
się ku szyi. Czułam jednocześnie jego ręce przesuwające się jedwabnych
pończochach w kierunku ud. Nagle mężczyzna przesunął ręce na plecy,
uniósł mnie odrobinkę i rozsunął suwak w mojej sukni. Ani się
spostrzegłam, jak zsunął ze mnie moją elegancką wieczorową kreację i
rzucił ją w kierunku przyglądających się nam dziewcząt. Drżąc, leżałam
na podłodze z rozchylonymi nogami. Miałam na sobie tylko małą białą
haleczkę. Gdy ponownie pochylił się nade mną, moje ręce zaczęły
gładzić jego włosy i plecy. Nie zatroszczył się nawet o zdjęcie
ubrania, wtargnął we mnie z całą siłą, na co nie byłam zupełnie
przygotowana. Czułam, jak jego ogromny członek torował sobie drogę i
jak żarłocznie moje ciało pragnęło go pochłonąć. Uniósł mnie trochę i
położył moje nogi na swoich plecach, po czym wszedł we mnie z taką
siłą że, aż krzyknęłam. Zachowywał się w moim ciele jak szaleniec, a
jego ręce pieściły moje piersi. Delikatnie bawił się brodawkami i
całował moją szyję. Jego gorące wargi wciąż szukały czegoś, a ja
wzdychałam z zadowoleniem, gdy obdarzał mnie drobnymi miłosnymi
ukąszeniami. W chwilę później otworzyłam oczy i ujrzałam, że inne
dziewczęta rozebrały już Ewę i pieściły ze wszystkich stron. Ten widok
podniecił mnie jeszcze bardziej i coraz silniej pchałam swe ciało ku
temu dziwnemu, obcemu mężczyźnie. Krew pulsowała mi w żyłach, podczas
gdy moje mięśnie pracowały rytmicznie nad jego naprężonym pulsującym
członkiem. Nagle wydał głośny okrzyk i jeszcze bardziej wcisnął się we
mnie. Ukrył swoją twarz na mojej szyi i w tym momencie poczułam, jak w
moim wnętrzu trysnął strumień. Zaraz za tym nadeszło moje spełnienie.
Przytuliłam się mocniej do niego, podczas gdy przez moje ciało
przechodziły silne skurcze. Gdy wyślizgiwał się ze mnie, byłam
zupełnie wyczerpana. Wstałam z trudem i podeszłam do Ewy. Oszołomiona
patrzyłam, jak pochylał się nad nią i zaczynał ją pieścić w taki sam
sposób, jak mnie przed chwilą. Jedna z dziewcząt pochyliła się nade
mną i pocałowała w szyję. Jej wargi ślizgały się po moim ciele w
kierunku mokrego trójkąta. Gdy jej język dotknął moich warg i zaczął
je lizać, czułam się tak, jakby przez moje ciało przebiegły
elektryczne iskry. Lizała mnie rytmicznymi ruchami, nie trwało to
długo i już kolejny orgazm przebiegł przez moje ciało. Zagłębiłam
palce w jej włosach, pragnąc jednocześnie, aby jej usta połknęły mnie
całkowicie. Jej język pracował sumiennie, a następnie powędrował po
moim ciele. Gdy jej wargi przylgnęły do moich, poczułam słonawy,
podniecający smak. Delikatnie odwróciłam ją na plecy i moje wargi
zaczęły przesuwać się po jej ciele. Zagłębiłam twarz w jej cudownie
pachnącym łonie, a mój język zaczął wędrować po jej najczulszych
miejscach. Była już bardzo podniecona, lizałam więc z ogromną rozkoszą
jej różane usteczka. Mój język wirował, dotykając jej wzgórza
rozkoszy, a wreszcie wsunął się głębie, a wtedy całe jej ciało
wyprężyło się w moim kierunku. Moje ręce pieściły jej jędrne piersi.
Przez cienki materiał sukni mogłam zaobserwować brodawki twardniejące
pod pieszczotami moich dłoni. Delikatnie chwyciłam je w palce i
zaczęłam masować w takt ruchów języka. W momencie orgazmu wydała z
siebie głośny jęk. Zmęczona położyłam głowę na jej łonie. |